MERCEDES-BENZ 220 SE

MKM_2152

MERCEDES-BENZ 220 SE 1960

Numer nadwozia: 12803011003847XXX

• Samochód pochodzący z prywatnej kolekcji
• Jedna z 1112 sztuk W128 z odkrytym dachem
• Egzemplarz po renowacji, uczestnik wielu targów i zlotów motoryzacji zabytkowerj

Dane techniczne:
Silnik: 2.2l, R6
Moc: 115 koni mechanicznych
Inne dane: skrzynia biegów manulna, napęd na tylne koła
Odczyt licznika: 151 000 km

Stan prawny: zarejestrowany w Polsce jako pojazd zabytkowy

MERCEDES-BENZ 350 SL

MKM_1512

MERCEDES-BENZ 350 SL 1972

Numer nadwozia: 10704412003045

• Samochód z pierwszej serii produkcyjnej na rynek amerykański (małe kły na zderzakach)
• Mercedes sprowadzony cztery lata temu i poddany renowacji (naprawa oraz lakierowanie karoserii)
• Oryginalna galanteria w świetnym stanie, we wnętrzu wymieniono dywany, samochód gotowy do jazdy

Dane techniczne:
Silnik: 3.5l, V8
Moc: 200 koni mechanicznych
Inne dane: skrzynia biegów automatyczna, napęd na koła tylne
Odczyt licznika: 240 000 mil

Stan prawny: zarejestrowany w Polsce jako pojazd zabytkowy

W poszukiwaniu polskiej Dual Ghii L6.4

Był 19 listopada roku 1965, na premierze Strasznego Dworu w Teatrze Wielkim w Warszawie, wśród wielu “zachodnich” aut fotograf relacjonujący premierę uchwycił bardzo nietypowy samochód. Zaparkowane pomiędzy dwoma skrzydlakami Mercedesa stało ogromne amerykańskie coupe produkcji włoskiej, Dual Ghia L6.4. Nie tylko komunistycznej Polsce był to widok wyjątkowy, ale także i na świecie. Samochód ten został bowiem wyprodukowany tylko w 26 egzemplarzach pomiędzy 1961 i 1963 rokiem.

Wymślona przez Eugene‘a Casaroll, amerykańska marka Dual Ghia była wyjątkowa, a jej modele były kupowane przez gwiazdy telewizji i znanych piosenkarzy. Niestety zaporowa cena – był to jeden z najdroższych samochodów na rynku amerykańskim – oraz wysokie koszta produkcji – samochody były produkowane we Włoszech – zabiły ten ambitny projekt po ośmiu latach od rozpoczęcia produkcji pierwszego auta, a fantastyczny model L6.4 (od pojemności silnika Chryslerowskiego V8) nie odniósł oczekiwanego sukcesu.

dualt_zpsycswueqg.jpg-original

Gdy zrobiono L6.4 zdjęcie pod Teatrem Wielkim, egzemplarz ten miał co najwyżej cztery lata, i był jednym z kilku aut, które pozostały w Europie. Większość produkcji trafiła do Stanów Zjednoczonych. Jak się okazuje nie jest to jedyne zdjęcie upamiętniające obecność tego wyjątkowego samochodu w Polsce. Na stronie internetowej My Hobby Creations znaleźliśmy dwa zeskanowane zdjęcia tego samego samochodu, tym razem z Katowic, zrobione w 1970 roku. Oznaczałoby to, że “Polska” Dual Ghia L6.4 była przynajmniej pięć lat w kraju, być może na stałe. Niestety numery rejestracyjne pozostają bardzo trudne do odczytania, istnieje możliwość, że rejestracje tego pojazdu pochodziły z Włoch.

 

w_starej_fotografii_1_ghia_1

Postanowiliśmy skontaktować się z Dr. Paulem Sable, historykiem marki Dual Ghia i specjalistą modelu L6.4. Dr Sable posiadał 25 różnych modeli Dual Ghia, i posiada kompletne dane 19 spośród 26 wyprodukowanych egzemplarzy L6.4. Postaramy się wraz z Dr. Sable poznać losy “Polskiej” Dual Ghii.

w_starej_fotografii_1_ghia_2

W 2015 roku, na aukcji Stadion Narodowy nasz dom aukcyjny oferował inne „polskie” zachodnie samochody, między innymi Jaguara Mark 10, którym między innymi jeździł Premier Cyrankiewicz  > LINK < oraz Chevroleta Deluxe służącego w KC PZPR > LINK < i odnalezionego po latach na ulicy Mokotowskiej.

Aukcja PGE Narodowy 2015

Pierwsza duża aukcja samochodów zabytkowych odbyła się już ponad dwa miesiące temu. Chcielibyśmy spojrzeć na nasze wydarzenie już z pewnego dystansu. Po pierwsze – na stadionie udało nam się zgromadzić bardzo dużo pozytywnej energii. Zarówno właścicele-sprzedający, jak i wszyscy potencjalni kupcy podeszli do tego wydarzenia z dużą dozą zaufania, optymizmu i po prostu dobrej woli. Wydarzenie było o tyle nietypowe, że żadna impreza motoryzacyjna w Polsce nie była związana ściśle ze sprzedażą. Były to przede wszystkim wystawy, ew. targi podczas których dochodziło to kupna bądź sprzedaży pojazdu. Nasze wydarzenie miało z gruntu inne założenia. Udało nam się zgromadzić 58 pojazdów z różnych okresów motoryzacji światowej. Klienci mieli okazję zapoznać się z ofertą pojazdów przedwojennych, powojennych, jak i zupełnie współczesnych. Skąd taka różnorodność? Pierwsza aukcja tego formatu była dla wielu klientów pierwszym takim doświadczeniem. Chcieliśmy zapewnić szeroki wachlarz ofert z różnego poziomu cenowego, jak i zaspokoić różne gusta wielbicieli motoryzacji. Wiemy, że zmiany na rynku motoryzacji w Polsce nie nastąpią nagle, jednak uważamy, że jest tu już miejsce dla sprzedaży aukcyjnej. Nasze przewidywania zostały potwierdzone przez ilość zainteresowanych naszą aukcją. 1500 osób, które odwiedziły stadion oraz prawie setka zarejestrowanych licytujących, to liczby, które mówią nam o potencjale polskiego rynku. Wylicytowane pojazdy trafiły już do swoich właścicieli. Wartości, które zostały wylicytowane, nierzadko nie przekroczyły zastrzeżonej przez właścicieli ceny minimalnej. Również część z tych transakcji doszło do skutku dzięki pośrednictwu Ardor Auctions.

kk020453_3078910152445083179_n

kk87135_269353881006992008_n

Wiemy gdzie jest obecnie polski rynek. Orientujemy się dokąd zmierza i w jakim kierunku mamy spoglądać. Aukcja, którą przeprowadziliśmy była wydarzeniem pionierskim. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale ich nie popełnia tylko ten kto nic nie robi. Wyciągamy wnioski z tej lekcji i przygotowujemy już szereg działań na rok 2016. Szczegóły znajdziecie na naszej stronie internetowej już wkrótce.

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami aukcji.

 

 

Jaguar Cyrankiewicza powraca do Warszawy

Samochody należące do znanych postaci od zawsze wzbudzały szczególne zainteresowanie i pożądanie wśród miłośników klasycznej motoryzacji. Podobne emocje z pewnością wywoła wystawiony na sprzedaż Jaguar Mark X z 1963 roku. Auto którym jeździł Józef Cyrankiewicz będzie można sobie kupić na własność podczas aukcji na PGE Narodowym organizowanej już 17 września przez Dom Aukcyjny Ardor Auctions.

 

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach

Dom Aukcyjny Ardor Auctions z dumą prezentuje Chevroleta zamówionego w 1952 roku przez polski rząd. Samochód ten został odnaleziony po prawie 30 latach postoju w garażu na ulicy Mokotowskiej, w centrum Warszawy.

W 2013 roku redaktorzy Magazynu Classicauto dokonali absolutnie niezwykłego odkrycia w jednym z warszawskich garaży 
w samym centrum miasta, przy ul. Mokotowskiej. Stał w nim Chevrolet z początku lat 50, zakonserwowany w dobrym stanie. Egzemplarz ten dodatkowo, co jest w takich przypadkach bardzo cenne, posiadał pełną swoją „warszawską”, pieczołowicie spisaną historię. Jak się szybko okazało, był to pojazd służący w najwyższych kręgach władzy PRL – najpierw w strukturach BOR-u, a później w KC PZPR. Nawet po unieruchomieniu na długie lata, Chevrolet pozostawał w bliskości świata polityki, ponieważ tylna ściana garażu, w którym się znajdował, jest jednocześnie ogrodzeniem ambasady USA. W ten metaforyczny sposób wóz pozostawał w bezpośredniej bliskości z krajem swego pochodzenia.

Sam początek historii Chevroleta nie jest do końca znany. Wiadomo, że należał do transzy aut sprowadzonych oficjalnie na potrzeby polskiego powojennego rządu. Najstarszy dokument, protokół zdawczo-odbiorczy, nosi datę 4 czerwca 1959 roku. Wtedy Chevrolet został przekazany przez Wydział V Biura Ochrony Rządu na potrzeby Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Chevrolety Deluxe, zwane „demokratkami” były autami rządowymi już od przełomu lat 40. i 50. i widać je na wielu zdjęciach z tamtego okresu.

„De Lux” – jak uparcie opisywano go w rządowo-partyjnych dokumentach, na służbie w KC pozostał zaledwie dwa lata. Auta amerykańskie, mimo że należały do niezwykle wygodnych, były symbolem zgniłego imperializmu amerykańskiego, którego wszelkie przejawy należało tępić. W 1956 roku pojawiła się Wołga GAZ-21, co między innymi było impulsem do wymiany parku maszynowego ze zbieraniny amerykańsko-francuskiej (Chevrolety, Citroëny BL) na jedynie słuszne auta wyprodukowane w ZSRR. Mniej lub bardziej zużyte wozy trafiały na przetargi organizowane przez dotychczasowych właścicieli. Tak samo stało się z „De-Luxem”.

7 czerwca 1961 roku w KC miał miejsce przetarg nieograniczony, na którym dokonano sprzedaży tego Chevroleta, a nowy właściciel zapłacił za niego niebagatelną wówczas kwotę 53 150 zł. Od tego momentu samochód posiada pełną historię właścicielską, aż do jego unieruchomienia.

Od lata 1971 roku samochód pozostawał w jednych rękach. Nowy właściciel raczej nie jeździł nim do pracy – jego zakład fryzjerski mieścił się nie dalej jak 300 metrów od miejsca garażowania Chevroleta. Tym niemniej musiał go używać dość intensywnie. Na liczniku widnieje przebieg ponad 33 tys. km, należy przypuszczać, że chodzi tu o 233 tys. km. W garażu, oprócz materiałów eksploatacyjnych, prostowników i narzędzi wraz z pojazdem znaleziono sporo prądnic, rozruszników oraz wiele głowic do sześciocylindrowego silnika. Obecnie Chevrolet jest zakonserwowany w stanie dobrym, jednak niezgodnym z jego pierwotną konfiguracją. To do nowego właściciela będzie należał wybór pełnego remontu mechanicznego, blacharskiego i powrotu do pierwotnego stanu, lub zachowanie Chevroleta w obecnym stanie, świadczącym o jego historii.

Najpóźniejszy znaleziony dowód opłaty OC pochodzi z 1986 roku – prawdopodobnie niedługo potem Chevrolet na stałe zamieszkał w garażu przy ul. Mokotowskiej i nie wyjechał z niego przez następne 
27 lat.

Serdecznie zapraszamy na licytację tego wyjątkowego samohodu już 17 września na stadionie PGE Narodowy.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

Chevrolet Deluxe Sedan 1952 – odnaleziony po latach.

 

 

Auto Nostalgia 2015

Targi Auto Nostalgia, to niewątpliwie największa impreza poświęcona motoryzacji klasycznej pod jednym dachem. Rosnące zainteresowanie wystawą odzwierciedla sytuację na rynku pojazdów zabytkowych. Ta piąta edycja już była w pewnym sensie powrotem do klasyki – doliczyliśmy się mniejszej liczby aut z lat 80 i 90 niż w zeszłym roku. Uwagę naszą przykuła motoryzacja brytyjska: na stoisku Zamku Topacz został zaprezentowany fantastycznie odrestaurowany Bentley Chinese Eyes. Mamy także nadzieję, że podczas przyszłorocznej wystawy będziemy mogli zapoznać się z ofertą dilerów aut klasycznych i zabytkowych. Naszym zdaniem będzie to kolejny etap rozwoju dla targów jakimi jest Auto Nostalgia.

Dla naszego domu aukcyjnego Auto Nostalgiia 2015 była bardzo udanym debiutem. Na stoisku zaprezentowaliśmy piękne, czarne Porsche 356B, Fiata 500 w rajdowej wersji Gianini oraz gwiazdę niedzielnej aukcji – motocykl Honda CB400 Four. Jak się okazało, podczas trwania wystawy spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem naszej dotychczasowej działalności, co naszym zdaniem oznacza, że inicjatywa domu aukcyjnego takiego jak nasz w Polsce ma swoją rację bytu, i jest wyznacznikiem pozytywnych zmian na rynku samochodów klasycznych i zabytkowych.

Na niedzielnej aukcji udało nam się zgromadzić duże grono zainteresowanych samą aukcją jak i osób zdecydowanych na zakup motocykla. Licytowany obiekt był wyjątkowym przykładem żywej historii polskiej motoryzacji – zachęcamy do zapoznania się z jej historią tutaj. Wyremontowane egzemplarze tego modelu są w Polsce sprzedawane za ok 15-16 000zł, jednak dzięki wyjątkowej historii wystawionego przez nas jednośladu, nowy właściciel ustalił jego wartość drogą licytacji na 19 500zł. Niezmiernie cieszy nas fakt, że pojazdy z tak ciekawym życiorysem, są doceniane w Polsce, i postaramy się także takie zaprezentować na wrześniowej aukcji.